Jeśli chcecie ostateczny projekt główny w tym miejscu z całym sprzętem, subskrybujcie i wspierajcie nasz kanał! Nawiedzony komisariat w Konstancinie. 1080p
Policjanci z komisariatu w Konstancinie-Jeziornie przedstawili zarzuty 24-letniemu Pawłowi Ż. Mężczyzna ukradł paliwo ze stacji benzynowej przy ulicy Warszawskiej na cudzych tablicach rejestracyjnych. W ręce funkcjonariuszy wpadł następnego dnia, kiedy sam zgłosił się na komisariat, aby wyjaśnić zaistniałą sytuację. Za kradzież grozi do 5 lat pozbawienia wolności.
Nawiedzony komisariat w Konstancinie. 1080p. Gazeta.pl . 02:38. Asshole from the truck / Dupek z ciężarówki [2160p] [4k] 1080p. RockNdron . 23:56. IV Pożegnanie
Rozrywka w Warszawie Zachowaj bilet na pociąg i zyskaj zniżkę na wejście do teatru czy muzeum. Ruszyła kolejna edycja akcji "Koleją do Kultury""Królowe Życia": tak mieszka Gabriel Seweryn. Projektant ma luksusowy apartament w centrum WarszawyTrwa 8. edycja Nagrody Architektonicznej Prezydenta m.st. Warszawy. Do Ratusza wpłynęło 57 propozycji. Zwycięzców poznamy w czerwcuGry
.
Opuszczony szpital psychiatryczny "Zofiówka", las w Witkowicach czy dawny komisariat w Konstancinie-Jeziornie - to m in. miejsca, w których niektórzy doświadczają zjawisk trudnych do wytłumaczenia przez naukę. Zobacz 5 najbardziej nawiedzonych miejsc w Polsce. 1/5 Ruiny opuszczonego szpitala psychiatrycznego "Zofiówka". "To miejsce nie tylko ma własną, przerażającą historię związaną z ludobójstwem Żydów, ale również samo z siebie zdaje się przyciągać duchy, które nie miały wcześniej nic z nim wspólnego" - mówił Michał Stonawski w rozmowie z Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL Kup licencję Zobacz więcej Przejdź do strony głównej
Opuszczony komisariat policji w Konstancinie W Konstancinie-Jeziornej małej miejscowości letniskowej i uzdrowiskowej pod Warszawą znajduje się opuszczony komisariat policji, który według opowieści pełniących niegdyś tam służbę jest nawiedzony. A wszystko za sprawą Niebieskiego Upiora, czyli mrocznego ducha, który wędruje w budynku opuszczonymi korytarzami… Komisariat Konstancin ul. Niecała 19 Pod tym właśnie adresem, w otoczeniu pobliskiej mieszanki złożonej z wystawnych domów i zabytkowych wilii zlokalizowany jest mający ponad 80 lat budynek, w którym kiedyś znajdował się komisariat policji. Jak twierdzą sami mieszkańcy miasteczka, budynek ten zawsze był wykorzystywany jako siedziba różnych służb mundurowych – od NKWD przez UB i policję. Komisariat w Konstancinie To tutaj też na piętrze mieściło się biuro przesłuchań więźniów politycznych. Jednak ten niby niepozorny budynek skrywa w sobie dość przerażającą pamiątkę po jego dawnych lokatorach. Wieczorami po korytarzach krąży Niebieski Upiór… Mroczny lokator Według miejscowych legend i relacji świadków budynek byłego komisariatu w Konstancinie jest nawiedzony. Pracujący tam policjanci, którzy na potrzeby komisariatu zajmowali tylko parter budynku, donosili o tajemniczych odgłosach, dźwiękach, krokach słyszanych z piętra willi. Jak sami mówią, sytuacja powtarzała się każdej nocy. Doszło nawet do tego, że nikt nie chciał odbywać nocnych dyżurów. Stąpanie po drewnianej podłodze słychać było głównie nad pomieszczeniem, w którym znajdowała się dyżurka oraz na drewnianych schodach. Komisariat w Konstancinie Jeden z policjantów pełniący nocny dyżur dokładnie słyszał nie tylko kroki, ale i widział, jak ktoś po drugiej stronie naciska klamkę, by wejść do jego pokoju. Wystraszony sięgnął nawet po karabin. Kiedy po kilku minutach drzwi się nie otworzyły, trochę się uspokoił, lecz mimo wszystko nie chciał już pozostać w budynku sam i przerażony wezwał na miejsce znajdujący się w pobliżu patrol. Większość pracujących na komisariacie w Konstancinie policjantów nie mogła doczekać przeprowadzki do nowej siedziby, a ta nastąpiła dopiero w 2007 roku. Do tego czasu musieli oni zmagać się z niechcianym lokatorem. Twarzą w twarz z duchem Tajemnicza zjawa pojawiająca się w budynku często dawała o sobie znać tzw. mimochodem, dostarczając wystraszonym policjantom jedynie dowodów dźwiękowych na swą obecność. Jednak według relacji świadków pewnego dnia sprawa zmieniła swój obrót, a duch zaprezentował się jednemu z funkcjonariuszy policji w całej okazałości. Była zima 2001 roku. Na komisariacie w Konstancinie dyżur pełnił policjant z 30-letnim stażem pracy. Nagle jego koledzy będący na patrolu zostali wezwani do natychmiastowego stawienia się w komendzie. Komisariat w Konstancinie Kiedy dotarli na miejsce, ujrzeli przerażonego policjanta, który siedział w fotelu i trzymał w dłoni przeładowaną broń. Roztrzęsiony opowiedział swoim kolegom, że siedząc w dyżurce, nagle spojrzał na korytarz i ujrzał w nim mężczyznę w mundurze i wysokich, oficerskich butach, który patrzył w jego stronę. Po chwili tajemniczy gość ruszył w głąb korytarza, w stronę, z której nie ma wyjścia i zniknął. Zupełnie jakby rozproszył się w powietrzu. Koledzy, którzy wrócili z patrolu, dokładnie przeczesali budynek i jego otoczenie w poszukiwaniu śladów pozostawionych przez tajemniczego gościa. Nic nie udało im się znaleźć. Konstancińska tajemnica Paranormalne wydarzenia, które miały miejsce na komisariacie w Konstancinie działy się za sprawą tzw. Niebieskiego Upiora, czyli ducha dawnego funkcjonariusza NKWD lub UB. Tak przynajmniej twierdziła znana medium Alicja Ziętek, która wraz z ekipą TVN Warszawa badała sprawę dziwnych odgłosów w konstancińskim budynku przy ulicy Niecałej 19. Wizyta w pomieszczeniu na piętrze pozwoliła potwierdzić jej czyjąś tajemniczą obecność w budynku. Szybko nawiązała kontakt z duchem, który okazał się około czterdziestoletnim, łysym mężczyzną w oficerskim płaszczu. Według medium mógł być on funkcjonariuszem NKWD lub UB, a jego pełna grzechów dusza nie mogła wydostać się z tego świata. Za życia dopuścił się okropnych zbrodni, które sprawiły, że za wyrządzoną innym krzywdę pokutuje na ziemskim padole. Komisariat w Konstancinie Próba nawiązania kontaktu z żyjącymi miała być dla niego szansą naprawienia swoich błędów i uzyskania przebaczenia. Nie ma podstaw do tego, by nie wierzyć medium, choć niektórzy twierdzą, że część niepotwierdzonych relacji anonimowych świadków oraz mity na temat tego, że w wilii przy Niecałej 19 mieściła się kiedyś siedziba NKWD lub UB, nadają historii jedynie bajkowego, wymyślonego charakteru. Są też mimo to tacy, którzy przekonują o tym, że do tej pory w oknach budynku widuje się nieznane cienie, a z jego wnętrza wydobywają się niepokojące odgłosy. Znana jest również historia czwórki nastolatków, którzy w 2013 roku zapragnęli przenocować w opuszczonej wilii. Przez całą noc słyszeli dziwne hałasy. Wczesnym rankiem odkryli i otworzyli tajemniczą klapę w podłodze, która odsłoniła przed nimi stare biurka z maszynami do pisania oraz pancerne drzwi. Kiedy je otworzyli, okolicę obiegło przerażające wycie i nieludzki krzyk… Budynek nawiedzonego komisariatu ostatecznie sprzedano za dziewiątym razem jesienią 2014 roku. WSPARCIE NIEZALEŻNYCH PORTALI Komentarze
Opuszczony komisariat policji w Konstancinie - Plac Informacje Miejsce Lokalizacja Kategoria Skrócony opis Przed tym opuszczonym komisariatem rozpościera się duży plac, na którym zapewne kiedyś stały radiowozy. Sam stary komisariat znajduje się w Konstancinie-Jeziornej k. Warszawy. Jak widać pierwsze ślady graficiarzy już niestety pojawiły się na budynku. Zobacz opis miejsca Dodaj komentarz Zobacz więcej zdjęć. Moje podróże. Jak być może zauważyliście, strona ta nie była ostatnio zbyt często aktualizowana. Nie znaczy to, że zaniechałem eksploracji - jedynie tyle, że chwilowo jestem zajęty innym projektem, zwanym Fshoq! - Podróże i Fotografia, na którym opisuję swoje przygody podróżnicze, dodaję poradniki fotograficzne oraz opisuję sposoby na to, jak zdrowiej żyć. Jeśli jesteście ciekawi moich wypraw oraz fotografii, zajrzyjcie koniecznie na tę stronę. Kiedy już dostatecznie rozwinę projekt Fshoq!, tak jak udało mi się z Into the Shadows, powrócę tu i na powrót zacznę opisywać swoje eksploracje opuszczonych miejsc. Do zobaczenia!
nawiedzony komisariat w konstancinie