Podejrzewam u siebie depresję - Netkobiety.pl Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy
Pomoc bezpłatną znajdzie Pani między innymi w Ośrodku Pomocy Społecznej, Centrum Interwencji Kryzysowej, Punkcie Informacyjno Konsultacyjnym czy Centrum Pomocy Rodzinie. Powinna Pani jednak wiedzieć, że w miejscach, gdzie pomoc jest bezpłatna zwykle czeka się na wizytę od 2 do 4 tygodni. Ma Pani duży problem z wyrażaniem emocji.
Gniazdo Poradnia online dla nastolatków i rodziców zaprasza na bezpłatny webinar dla rodziców “Czy moje dziecko ma depresję!? O chorobie, która dotyczy także młodych”. Powtarzamy lutowy webinar, bo wiemy że nie każdemu udało się zalogować. Teraz znowu jest okazja! Spotkanie odbędzie się 9 marca 2021 w godzinach 19:00 – 20:00.
Moje pytanie dotyczy osoby, ktora jest mi bardzo bliska i nie wiem jak jej pomoc. Mianowicie, osoba ta jest mezczyzna w wieku 27 lat, cierpiac na depresje. W wieku 7 lat jego rodzice sie rozwiedli co on osobiscie bardzo przezyl. Dwukrotnie probowal terapii zeby sie z tym problem uporac, duzo o ty
. Z testów wyszło, że mam ciężką depresję. Od dziecka nie byłam szczęśliwa. Wychowałam się w rodzinie, gdzie ojciec pił odkąd tylko pamiętam, a i moja mama z czasem wcale nie była lepsza. Niby mnie i siostrze niczego nie brakowało, choć były dni, że na jedzenie kasy nie było, ale na piwo się znalazły, ale brakowało mi miłości. Ciągłe wzbudzanie we mnie poczucia winy doprowadziło do tego, że nie potrafiłam normalnie żyć. Dodatkowo miałam jeszcze nadwagę, przez którą czułam się jeszcze bardziej beznadziejnie. W dorosłym już życiu miałam wielu partnerów i przechodziłam z łóżka do łóżka, bo bałam się odrzucenia, chciałam, by ktoś choć na chwilę zwrócił na mnie uwagę i bym choć przez chwilę czuła się szczęśliwa. Kiedy poznałam mojego obecnego męża i widziałam, jak bardzo mu na mnie zależy, to zdecydowałam się na ślub, mimo iż tak naprawdę go nie kochałam. Po prostu chciałam założyć rodzinę i czuć się w końcu szczęśliwa. Wydawało mi się, że umiem taką rodzinę stworzyć, ale najwidoczniej się pomyliłam. O tym, że jestem w ciąży dowiedziałam się na krótko przed ślubem. Nie byłam tym faktem zachwycona, ale z czasem zaczęłam się cieszyć. Jak urodziłam córkę, to byłam przeszczęśliwa. Nareszcie był ktoś, komu byłam potrzebna i po prostu zwariowałam na jej punkcie. Była dla mnie najważniejsza na świecie, mimo iż ze wszystkim musiałam radzić sobie sama. Z niczyjej strony nie miałam żadnej pomocy. Jak córka miała 1,5 roku, zmuszona byłam przerwać urlop wychowawczy i wrócić do pracy ze względu na sytuację finansową. Córką zajęła się babcia mojego męża. Od tego momentu moje dziecko zmieniło się nie do poznania. Babcia i teściowa, z którą mieszkamy wychowują moją córkę po swojemu i mała strasznie do nich lgnie. Nawet jak jestem w domu woli być z nimi niż ze mną, nie słucha, jest niedobra, a ja... utraciłam sens życia. Nie mam już dziecka, które jeszcze 2 lata temu tak bezgranicznie kochałam... teraz stało mi się obojętne. Wszystko stało mi się obojętne. Mój mąż mnie nie rozumie, twierdzi, że przesadzam i wyolbrzymiam wszystko. On nie ma zamiaru wyprowadzać się ze swojego rodzinnego domu, bo tak mu wygodnie, a ja się tu po prostu męczę. Już nawet poza pójściem do pracy nigdzie nie wychodzę, żebym tylko nie musiała się strzasnąć z teściami. Czuję się jakbym była w więzieniu. Nie mam nikogo, komu mogłabym się wygadać, wyżalić. Ostatnio to mam ochotę tylko rzucić się pod nadjeżdżający samochód albo połknąc garść tabletek.
Strona główna Zdrowie Psychiatria DEPRESJA u dzieci i nastolatków Około jedna trzecia nastolatków w Polsce ma objawy depresji. Z tego jeden na stu ma myśli samobójcze. Umieć z tym sobie radzić powinny zarówno same dzieci i tu potrzeba samoświadomości, jak i rodzice, których sposób i metoda na wychowanie mogą w bardzo różny sposób wpływać na psychikę pociech. Około jedna trzecia nastolatków w Polsce ma objawy depresji. Spis treściObjawy młodzieńczej depresjiŻycie przerasta dziecko - przyczyna młodzieńczej depresjiDepresja nie omija dobrych domówMłodzieńcza depresja to wołanie o pomocJak uniknąć tragedii?Diagnoza i co dalej? Depresja u dzieci i nastolatków jest tak samo poważnym problem, jak wśród dorosłych. Niestety, rodzice często nie zdają sobie sprawy, że agresja, chwiejność nastrojów, lenistwo dziecka to nie skutek młodzieńczego buntu, ale objawy depresji, poważnej choroby, która niszczy organizm i może doprowadzić do dramatu. Objawy młodzieńczej depresji Do niedawna utrzymywano, że rozwój poznawczy dziecka jest niewystarczający, żeby mogła rozwinąć się depresja. A zespół depresyjny nie może ujawnić się przed zakończeniem okresu dojrzewania. Dziś psychiatrzy nie mają wątpliwości, że depresja dotyka też dzieci i młodzież, tylko objawia się w inny sposób niż u osób dorosłych. Często bardzo odległy od potocznego rozumienia tej choroby. Z depresją kojarzy się smutek, przygnębienie, apatia. Tymczasem u młodzieży objawy te mogą występować w niewielkim nasileniu albo wcale. Często na pierwszy plan wysuwa się arogancja, agresja czy abnegacja – zachowania, które mylimy z „oczywistym” w tym wieku buntem wobec otaczającego świata. Czasem choroba ukrywa się pod maską dolegliwości fizycznych, jak bóle głowy czy brzucha. Cierpienie, jakie jej towarzyszy, odbiera nastolatkom nadzieję i sens życia, nierzadko pcha do samobójstwa. Wielu tragediom można by zapobiec, gdybyśmy poświęcali dzieciom więcej uwagi. Poznajmy ich oczekiwania, kłopoty, marzenia. Bo sprawy, które nam wydają się nieważne, dla dziecka mogą być problemem. Życie przerasta dziecko - przyczyna młodzieńczej depresji Aby zrozumieć istotę młodzieńczej depresji, trzeba uświadomić sobie, czym właściwie jest dla nastolatka okres przechodzenia z dzieciństwa w dorosłe życie. Niby wszyscy wiemy, że to czas bardzo trudny, ale chyba nie do końca zdajemy sobie sprawę, na czym ta trudność polega. Już sama burza hormonalna wynikająca z fizjologicznych przemian w organizmie prowadzi do rozchwiania emocjonalnego i potrafi dać się nastolatkowi we znaki. Trudno bowiem zapanować nad własną psychiką, gdy człowiekiem targają silne i na dodatek skrajne emocje. Nie mniej trudna staje się konfrontacja młodego człowieka z rzeczywistością. Kilkunastolatek zaczyna dostrzegać konflikty w rodzinie, a także biedę, przemoc, zakłamanie, kumoterstwo, niesprawiedliwość, które rządzą światem dorosłych. Z jednej strony się przeciw temu buntuje, z drugiej – odczuwa strach i beznadzieję. Dorastający człowiek zastanawia się, jak w przyszłości będzie wyglądało jego życie. Osoby z rodzin gorzej sytuowanych nie widzą dla siebie perspektyw, martwią się o swój status społeczny. Do tego dochodzą wymagania w szkole, rozbieżność między wygórowanymi oczekiwaniami zbyt ambitnych rodziców a możliwościami dziecka. Jeśli dziecko jest pilne, ale oceny ma przeciętne, a rodzice domagają się szóstek, wtedy powstaje napięcie, które może zaszkodzić psychice. Tak samo ciągłe krytykowanie ucznia w szkole może prowadzić do zaburzeń depresyjnych. Nastolatek musi odnaleźć się w grupie społecznej, gdzie liczy się dosłownie wszystko: status rodziców, modne ubranie i drogie gadżety, uroda, pieniądze, sprawność fizyczna, wakacje w tropikach. Czasem wystarczy, że koledzy wyśmieją wygląd, by wpaść w czarną dziurę. Wiele młodych ludzi po zmianie szkoły czy przeprowadzce przeżywa przez długi czas zaburzenia przybierające postać stanu depresyjnego. Trudno udźwignąć taki ciężar, gdy ma się zaledwie kilkanaście lat, niestabilny system nerwowy i nieduże doświadczenie życiowe. Nie wszystkim nastolatkom starcza odporności psychicznej, żeby uporać się z problemami, które je przerastają. W dodatku pozostają z kłopotami same. Rodzice, pochłonięci robieniem kariery i zarabianiem pieniędzy, nie mają dla dzieci czasu. Nauczyciele nie chcą słuchać. Młodzież nie skarży się i nie szuka pomocy, bo uważa, że i tak nie da się nic zrobić, albo nie wie, gdzie można ją znaleźć. Boi się niezrozumienia czy wyśmiania. Ile razy młody człowiek słyszał od rodziców: „W dorosłym życiu dopiero będziesz mieć kłopoty”. Chorują nawet 6-latki U ok. 2 proc. dzieci depresja rozwija się przed okresem dojrzewania, a ok. 30 proc. z tej grupy cierpi w dorosłym życiu na depresję endogenną. Przebieg choroby u dzieci do 14. roku życia jest inny niż u starszych, osiągających dorosłość. To wynik niedojrzałej jeszcze psychiki dziecka. Rozpoznanie utrudniają cechy typowe dla danego wieku. Maluchy są kapryśne, hałaśliwe, czasem agresywne, nadmiernie aktywne, mają problem z koncentracją (depresja może być mylona przez opiekunów z ADHD), rzadko okazują smutek. Dziecko ma kłopoty z zasypianiem lub stałą potrzebę snu, nie przybiera na wadze zgodnie z normami. Odmawia pójścia do szkoły, zaczyna się gorzej uczyć, obwinia się o różne rzeczy. Z otwartego robi się nieśmiałe, ze spokojnego – pobudzone. Depresję u dzieci w wieku 6–12 lat mogą charakteryzować dolegliwości fizyczne: ból brzucha, głowy, biegunki, zaparcia, brak apetytu, moczenie nocne. Jeśli zauważysz u dziecka „dziwne” objawy, skonsultuj się z psychologiem lub psychiatrą. Depresja nie omija dobrych domów Wykształceni, „porządni” rodzice często myślą: jesteśmy przykładną rodziną, nie kłócimy się, dziecko dobrze się uczy, więc nie ma prawa mieć depresji. Tymczasem badania pokazują, że czasami nie potrzeba traumatycznego przeżycia czy przewlekłego stresu, by rozwinęła się choroba. Niektórych nastolatków przerasta sam okres dojrzewania i związane z nim zmiany zachodzące w organizmie. Większą podatność mają młodzi ludzie z poczuciem niskiej wartości, którzy o wszystko się obwiniają, albo mający trudności w nawiązywaniu kontaktów społecznych. Bardziej zagrożone są osoby pragnące, by wszyscy je akceptowali, przewrażliwione i genetycznie obciążone chorobą. Ale nie ma reguły – wciąż nie wiadomo, dlaczego jedni chorują, a inni wiele stanów, które można określić jako depresję, a i przebieg choroby może być rozmaity. Wśród młodzieży przeważają depresje egzogenne, czyli powstałe na skutek czynnika zewnętrznego. Może to być stres związany z niepowodzeniami w szkole, rozwodem rodziców, nieszczęśliwą miłością. Depresje endogenne są związane z wrodzonymi czynnikami biologicznymi i mają zwykle podłoże genetyczne. Wtedy choroba pojawia się bez wyraźnego powodu. Nie bójmy się psychiatry To przecież taki sam lekarz jak każdy inny. Jeśli zaobserwujecie w zachowaniu dziecka niepokojące objawy, nie czekajcie, aż same miną, tylko jak najszybciej zasięgnijcie jego opinii. Najlepiej, żeby pracował z dziećmi i młodzieżą. Będzie wiedział, jak nawiązać kontakt z młodym pacjentem. Jeśli okaże się, że to nie jest depresja, nauczy dziecko, jak radzić sobie ze stresem. Młody człowiek z depresją gdzieś w głębi siebie oczekuje pomocy, bo cierpi, tylko o tym nie mówi. Dotarcie do niego wymaga nieraz dużo czasu, niejednokrotnie bywa trudne również dla lekarza. Najważniejszy jest czas, który poświęcamy dzieciom, jego nie da się niczym zastąpić. Pamiętajmy, że nastolatek bardzo potrzebuje akceptacji i wsparcia. Młodzieńcza depresja to wołanie o pomoc Objawy depresji u młodzieży występują w indywidualnych konfiguracjach i w różnym natężeniu, podobnie jak u dorosłych. Często jednak depresyjne zachowania u nastolatków nie spełniają wszystkich kryteriów dorosłej depresji, a sama choroba ma nietypowy przebieg. Różnica zasadnicza polega na tym, że przygnębienie i smutek mogą być niewidoczne na twarzy młodego człowieka. Pojawia się postawa opozycyjno-buntownicza: arogancja i drażliwość, impulsywność w kontaktach w domu, w szkole, wszędzie. Dorastający człowiek zna ogólnie przyjęte normy społeczne, że np. nie należy upijać się do nieprzytomności, ale je łamie. Nadużywa alkoholu, eksperymentuje z narkotykami, uprawia przypadkowy seks, uderzając w siebie (autoagresja). Innym razem prowokuje bójki. Z jednej strony chce w ten sposób zapełnić odczuwaną pustkę, z drugiej – zaimponować rówieśnikom, zwrócić na siebie uwagę, wykrzyczeć: „Mamo, jestem!”.Jednym z objawów choroby jest też pogorszenie zdolności intelektualnych. Gorsze stopnie, wagarowanie, odmówienie chodzenia do szkoły. Młody człowiek nie dba o wygląd, rozdaje kiedyś ważne dla siebie rzeczy, traci zainteresowania. Nagle przestaje czerpać radość z tego, co sprawiało mu przyjemność – zarzuca uprawianie sportu, czytanie książek, oglądanie telewizji, spotykanie się z przyjaciółmi. Jest zamknięty albo nadmiernie pobudzony. Czasem obserwuje się zmianę apetytu (brak łaknienia lub objadanie się) albo kłopoty ze snem (częściej to nadmierna senność i problem z porannym wstawaniem), a także dolegliwości fizyczne (bóle brzucha, głowy, kręgosłupa, żołądka). Dziecko zaczyna obsesyjnie interesować się tematyką śmieci – czyta na jej temat książki, mówi o swojej śmierci. Czasem ucieka z domu. To mogą być sygnały choroby. Depresja młodzieńcza to bardzo obszerny „worek”. Wśród młodzieży starszej może przybrać postać charakterystyczną dla osób dorosłych. Wtedy zamiast zachowań agresywnych i rozchwiania emocjonalnego dominuje apatia. Depresja, jakkolwiek by się objawiała, zawsze wiąże się z egzystencjalnym bólem. Statystyki grzmią! Co 5. nastolatek przejawia zaburzenia psychiczne. Do 15. roku życia są to głównie zaburzenia lękowe i zachowania typowe dla depresji młodzieńczej, natomiast ok. 18. roku życia – epizody dużej i potwierdzają związek ze stanami depresyjnymi liczby dotyczące samobójstw. W przedziale do lat 14 samobójstwo jest na 14. miejscu wśród przyczyn śmierci, a już na 3. u osób 15–24-letnich. Motywy to najczęściej śmierć osoby bliskiej (44 proc.), stres szkolny i nieszczęśliwa miłość (43 proc.), konflikty z rodzicami (37 proc.). Jak uniknąć tragedii? Najważniejsze dla stabilnej psychiki dziecka są związki z najbliższymi budowane już od urodzenia. Poczucie bliskości i wsparcia w rodzinie daje większe szanse na to, że młody człowiek nie polegnie pod ciężarem problemów. Trzeba interesować się sprawami dziecka, pamiętając, że każdy ma prawo do podejmowania wyborów i popełniania błędów. Nie krytykuj bez przerwy, nie stawiaj za wysoko poprzeczki, bo nastolatek nie wytrzyma takiej presji. Ważne, by codziennie znaleźć czas na rozmowę. Nie unikaj trudnych tematów, nie odkładaj ich na później. Dziecko ma prawo do własnego zdania, a naszym obowiązkiem jest wysłuchać je i zrozumieć. Gdy brakuje dialogu, oddala się od bliskich. Wiadomość, że dziecko ma depresję, jest dla rodziców szokiem. Ale jeżeli uważnie się patrzy, zwykle można dostrzec symptomy choroby. Zaniepokoić powinna każda zmiana zachowania. Niepokojącym sygnałem jest zawsze wypadnięcie z pełnionej roli społecznej. Zaniedbywanie obowiązków, rezygnowanie z życia towarzyskiego. Warto zainteresować się, co dziecko robi w internecie. Jeśli uczestniczy w forach poświęconych samotności czy próbom samobójczym, może to świadczyć o tym, że nie czuje się dobrze w rodzinie, szkole, że ma problem, z którym nie potrafi sobie poradzić. Osoby myślące o samobójstwie czasami nagle zaczynają ubierać się na czarno. Ale nie znaczy to, że każdy młody człowiek, który chodzi w czarnym, chce skończyć z życiem. Częściej jest to np. zafascynowanie zespołem muzycznym albo moda. Rodzice, którzy znają swoje dziecko, potrafią to odróżnić. Diagnoza i co dalej? Gdy lekarz stwierdzi depresję, zaczyna się praca z pacjentem i rodzicami. Zwykle pomaga psychoterapia. W lekkich przypadkach może wystarczyć kilka sesji wspierających, innym razem trzeba przychodzić na terapię kilka lat. Psychiatra (psycholog) ma do dyspozycji różne metody terapeutyczne. Terapia poznawcza Jej celem jest analiza oraz modyfikowanie błędnych skojarzeń i niewłaściwych torów myślenia. Chory musi wyrobić w sobie inny sposób postrzegania i analizy świata. Terapia grupowa Ma poprawić stosunki nastolatka z rówieśnikami, nauczyć zdolności komunikowania się i tworzenia relacji. Terapia rodzinna Jest potrzebna, gdy przyczyna choroby tkwi w dysfunkcji rodziny. To często dla rodziców niełatwe wyzwanie. Muszą odkryć swoje emocje, otwarcie mówić o trudnych sprawach, zrozumieć swoje błędy. Uwierzyć, że dziecko jest naprawdę chore, dlatego tak się zachowuje, i je w tej chorobie wesprzeć. Jak? Pomagając mu w codziennych czynnościach i zachęcając do leczenia. Rady typu „weź się w garść” przynoszą odwrotny skutek, wpędzając w większe poczucie winy. Farmakoterapia Leki przeciwdepresyjne zapisuje się tylko wtedy, gdy jest to konieczne, młody pacjent ma silne lęki, myśli samobójcze lub duże nasilenie objawów depresyjnych, indywidualnie dostosowując lek i dawkę. Trzeba przy tym zachować niezwykłą ostrożność. Środki przeciwdepresyjne najpierw powodują wzrost aktywności, potem łagodzą lęki i poprawiają nastrój. Może to być niebezpieczne, bo zanim dojdzie do równowagi emocjonalnej, młody człowiek dostaje napędu, który może go pchać w stronę samobójstwa. Lek powinien być zawsze podawany przez rodziców i chroniony przed dzieckiem, które – głównie na początku kuracji – musi być pod czujną opieką rodziny. W ciężkich przypadkach konieczny jest pobyt w szpitalu. miesięcznik "Zdrowie" Magdalena Moraszczyk - artykuł pochodzi z miesięcznika "Zdrowie" | Konsultacja: lek. med. Elżbieta Lipińska, Klinika Psychiatrii Wieku Rozwojowego Warszawski Uniwersytet Medyczny Rozwiąż test o zdrowiu Więcej z działu Psychiatria
XVI edycja ogólnopolskiej kampanii społeczno-edukacyjnej Forum Przeciw Depresji Rusza XVI edycja ogólnopolskiej kampanii społeczno-edukacyjnej Forum Przeciw Depresji. Podobnie jak w poprzednim roku tematem przewodnim będzie prewencja kryzysów u dzieci i młodzieży. Dzieci potrzebują wsparcia rodziców oraz opiekunów, zwłaszcza w momentach, kiedy przychodzą pierwsze problemy i kryzysy. Nie powinny wtedy zostawać z nimi same. Dziecko czy nastolatek nie ma jeszcze narzędzi potrzebnych do radzenia sobie w trudnych chwilach, potrzebuje czasu, aby je zdobyć. To my, dorośli, powinniśmy pełnić tę rolę, być stabilnym wsparciem i empatycznym słuchaczem, który przeprowadzi dziecko przez trudny okres dorastania. Dlatego już w pierwszym półroczu 2022 roku w ramach kampanii odbędzie się 8 bezpłatnych szkoleń on-line dla nauczycieli (5 szkoleń) oraz rodziców (3 szkolenia), a także dzień otwarty dla rodziców i wszystkich zainteresowanych z wykładami ekspertów z dziedziny psychologii dziecięcej wraz z bezpłatnymi konsultacjami telefonicznymi z lekarzem psychiatrą oraz dyżury telefoniczne specjalistów z Polskiego Towarzystwa Psychologicznego. Kryzysy w obszarze zdrowia psychicznego wśród dzieci i młodzieży zdarzają się coraz częściej. Szacuje się, że stany i zaburzenia depresyjne występują u ok. 2% dzieci i aż u ok. 20% młodzieży. Statystyki rosną, bo to wciąż bardzo trudny temat zwłaszcza dla rodziców, którzy często nie potrafią sobie z nimi poradzić, nie zauważają ich, bądź je bagatelizują, usprawiedliwiając objawy depresji dorastaniem, młodzieńczym buntem czy introwertycznym charakterem dziecka. Brak zrozumienia, odpowiedniego wsparcia, a często opieki psychologicznej w dzieciństwie i okresie dojrzewania wpływają nie tylko na bieżące funkcjonowanie dzieci, ale mogą skutkować w przyszłości dużymi problemami, utrudniając choćby budowanie relacji międzyludzkich czy poczucia własnej wartości. To dlatego tak ważne jest, by w porę dostrzec objawy depresji i zacząć im przeciwdziałać[1]. „Samo już dojrzewanie to dla nastolatków czas niezwykle trudny i pełen napięć. Objawy depresyjne, niezmiernie łatwo przypisać wówczas młodzieńczej burzy hormonów. Ponadto pandemia postawiła nas wszystkich w sytuacji, na którą nie mamy wpływu. Utrzymanie stabilności emocjonalnej w tym wyczerpującym czasie jest nie lada wyzwaniem nawet dla dorosłych, a trzeba pamiętać, że każdego dnia mierzą się z nim również dzieci i młodzież. Lęk i poczucie zagrożenia mogą wyzwalać depresję – tak u starszych, jak i młodszych. Z tego względu tak ważna jest świadomość choroby i czujność na wysyłane przez nią sygnały. Niektóre objawy depresji u dzieci i młodzieży mogą być takie same jak u dorosłych, ale nie zawsze. Młody człowiek posługując się inną wrażliwością operuje często innymi emocjami, a w dodatku każdy człowiek jest inny i dlatego niezwykle istotna jest umiejętność dostrzegania nawet najmniejszych zmian w zachowaniu dzieci. Miejmy świadomość, że one w ten sposób wołają o pomoc. Trudność polega na tym, żeby zareagować w odpowiednim momencie i aby zrobić to w taki sposób, aby zapobiec potencjalnym tragediom i postępowi choroby” – wyjaśnia Małgorzata Łuba, psycholożka, trenerka, certyfikowana suicydolożka. „Depresję da się z powodzeniem leczyć. Kluczowe jest wczesne rozpoznanie objawów i właściwe zrozumienie oraz postępowanie w przypadku tej choroby” – dodaje Małgorzata Łuba. Pandemia COVID-19 i jej społeczne konsekwencje, jak choćby długotrwałe poczucie zagrożenia czy izolacja to czynniki sprzyjające rozwojowi depresji wśród dzieci i młodzieży. Zdalne nauczanie niestety również przysłużyło się do budowania społecznych barier i ograniczeń interpersonalnych. To wszystko spowodowało, że rodzice i opiekunowie oraz nauczyciele powinni jeszcze uważniej niż zazwyczaj obserwować dzieci. „Pandemia sama w sobie nasiliła bardzo dużo objawów i kryzysów wśród dzieci i młodzieży. Wywołała moment mobilizacji, ale też dała możliwość ukrywania, kamuflowania swoich problemów. W czasie kiedy nauka była zdalna, uczniowie nie chodzili do szkół, nie spotykali się w tak zwanym realu, nie musieli mierzyć się ze stresem, z ocenianiem, z krytyką w szkole. Po powrocie do szkół – na przełomie maja i czerwca ubiegłego roku, oraz po wakacjach – we wrześniu i październiku zanotowano wzrost liczby prób samobójczych wśród młodzieży. Jest to niezwykle alarmujące, świadczy o ogromnej samotności tych młodych ludzi wobec problemów, z którymi się mierzą i prób ich udźwignięcia; problemów, które są niezauważane, bądź bagatelizowane przez najbliższe otoczenie” – mówi Lucyna Kicińska, pedagog, suicydolożka, terapeutka narracyjna i koordynatorka strefy pomocy platformy „Życie warte jest rozmowy”. „Zachęcam i apeluję do rodziców – bądźcie czujni i rozmawiajcie ze swoimi dziećmi. Uwaga i czas to najcenniejsze dary, które możecie im ofiarować” – podkreśla Lucyna Kicińska. Ze statystyk Komendy Głównej Policji wynika, że w 2021 roku wzrosła liczba prób samobójczych i samobójstw dzieci i nastolatków do 18. roku życia. W 2021 roku 1496 dzieci i nastolatków poniżej 18. roku życia podjęło próbę samobójczą, aż 127 z tych prób zakończyło się śmiercią. W stosunku do 2020 roku jest to wzrost odpowiednio o 77% zachowań samobójczych oraz o 19% śmierci samobójczych. W ubiegłym roku aż 127 dzieci i nastolatków odebrało sobie życie. Rok wcześniej w wyniku w wyniku samobójstwa zmarło 107 osób poniżej 18. roku życia. W 2021 roku dzieci podejmowały też więcej prób samobójczych. W 2020 policja zanotowała 305 prób chłopców, a w ubiegłym roku – aż 410. Dużo gorsza jest sytuacja w przypadku dziewcząt. Z policyjnych statystyk wynika, że aż 1086 dziewcząt podjęło w 2021 roku próbę samobójczą. Ta liczba wzrosła dramatycznie, bo o ponad sto procent, w porównaniu do 2020 roku – wtedy policja odnotowała 538 prób samobójczych dziewczynek[2]. „Dane policyjne to jednak tylko część zjawisk określanych mianem zachowań samobójczych, gdyż nie wszystkie są formalnie ujęte w statystykach. W rzeczywistości prób samobójczych wśród dzieci i młodzieży jest zdecydowanie więcej, ale nie są one nigdzie rejestrowane. Zgłaszane czy nie – za każdą z nich kryje się dramatyczna ludzka historia. Skala tego zjawiska pokazuje wyraźnie jak realne jest to zagrożenie i jak ważne jest wdrożenie wszelkich możliwych działań profilaktycznych aby mu zapobiegać” – mówi Jolanta Palma, interwent kryzysowy, suicydolożka. W trosce o kondycję zdrowia psychicznego dzieci i młodzieży rusza XVI edycja ogólnopolskiej kampanii społeczno-edukacyjnej Forum Przeciw Depresji. W tegorocznej odsłonie kampanii po raz kolejny kładziemy nacisk na to, aby w bardzo realny sposób dotrzeć ze wsparciem do nauczycieli oraz rodziców w postaci aktywności edukacyjnych. Jest to odpowiedź na bieżące potrzeby, wynikające z trwającej pandemii oraz przeniesienia w znacznej mierze życia zawodowego i edukacji w tryb zdalny czy hybrydowy, przez co wiele osób czuje się samotnych i przytłoczonych. „Nastoletnia depresja. Życie w trybie online/offline – nie pozwól dziecku wylogować się z życia to hasło, które towarzyszyło ubiegłorocznej odsłonie kampanii społeczno-edukacyjnej Forum Przeciw Depresji i pod którym realizowana będzie również tegoroczna, XVI edycja akcji. Zdecydowało o tym ogromne zainteresowanie społeczne tą problematyką, jak również przeciągająca się pandemia COVID-19, która pokazuje istotny wzrost osób, które szukają pomocy psychologa czy psychiatry. Wśród nich coraz częściej są to osoby bardzo młode. Młodzi czują się samotni i odrzuceni. Poszukują wsparcia, zrozumienia, troski i pomocy. Świat jawi im się jako wrogie miejsce. O pomoc nie proszą swoich najbliższych, bo nie chcą ich martwić i obciążać swoimi problemami. Dlatego bardzo ważna jest w takich sytuacjach dobra relacja z rodzicami lub z inną bliską osobą, która pomoże dziecku w przetrwaniu kryzysu. Brak takiej osoby może się wiązać z dużym obciążeniem.” – mówi Ewa Ciepałowicz, organizatorka kampanii Forum Przeciw Depresji. „Mamy głębokie poczucie, że w ubiegłym roku w kampanii poruszyliśmy wątki, które powinny być kontynuowane – świadczyło o tym choćby ogromne zainteresowanie szkoleniami, które zorganizowaliśmy dla nauczycieli. Chcemy, aby w tegorocznej edycji jak najwięcej osób mogło skorzystać z pomocy, ale przede wszystkim wiedzy jak skutecznie pomagać innym – jak rozpoznać kryzys i depresję u dziecka, jak z nim rozmawiać i jak wspierać w wyjściu z choroby. Wraz z ekspertami kontynuujemy działania na rzecz uwrażliwiania dorosłych na problem kryzysów i depresji wśród dzieci i młodzieży, dlatego gorąco zapraszamy do udziału w cyklu bezpłatnych szkoleń online dla rodziców i nauczycieli, wykładach specjalistów z zakresu psychologii dziecięcej oraz w specjalnym Dniu Otwartym Forum Przeciw Depresji” – dodaje Ewa Ciepałowicz. Celem kampanii Forum Przeciw Depresji jest budowanie świadomości społecznej nt. depresji jako poważnej choroby, wymagającej wsparcia specjalisty oraz realna pomoc na rzecz osób chorych na depresję. Patronat merytoryczny kampanii udzieliło – podobnie jak w ubiegłych latach – Polskie Towarzystwo Psychiatryczne, w tym roku do grona patronów merytorycznych dołączyło Polskie Towarzystwo Suicydologiczne. Partnerami kampanii są platforma Życie Warte Jest Rozmowy, Fundacja Edukacji Społecznej, Nastoletni Azyl, IT MATTERS, To Be oraz kampania Twarze Depresji. Aktywności i działania edukacyjne online zaplanowane w ramach XVI edycji ogólnopolskiej kampanii społeczno-edukacyjnej Forum Przeciw Depresji SZKOLENIA DLA NAUCZYCIELI I RODZICÓW W FORMULE ONLINE W marcu w ramach kampanii zostanie uruchomiony cykl szkoleń online dla zainteresowanych nauczycieli i rodziców z całej Polski na temat depresji wśród młodzieży. Podczas spotkań z ekspertami uczestnicy zdobędą wiedzę, która wyczuli ich na subtelne sygnały wołania dzieci o pomoc, które nie zawsze są zauważalne przez ich rodziców czy najbliższych, jak również – w przypadku nauczycieli – otrzymają gotowe narzędzia do tego, aby samodzielnie przeprowadzić lekcję nt. depresji dla swoich uczniów. Cykl szkoleń dla nauczycieli: Jak rozpoznać nastoletnią depresję? Uczeń z podejrzeniem depresji. Jak rozmawiać z rodzicem? Uczeń w pandemii. Jak rozpoznać trudności i wspierać w szkole? Zachowania samobójcze wśród dzieci i młodzieży – jak przeciwdziałać w szkole Powrót ucznia do szkoły po hospitalizacji ze względu na depresję / próbę samobójczą Cykl szkoleń dla rodziców: Moje dziecko jest w kryzysie? Jak rozpoznać i skutecznie wspierać? Jak współpracować ze szkołą na rzecz dziecka z depresją? DZIEŃ OTWARTY „FORUM PRZECIW DEPRESJI” / 27 lutego 2022 r. / godz. „Nastoletnia depresja. Życie w trybie online/offline – nie pozwól dziecku wylogować się z życia” Celem webinaru z udziałem ekspertów z dziedziny psychologii dzieci i młodzieży jest przekazanie praktycznych informacji na temat prewencji kryzysów u dzieci, potrzeb dzieci w kryzysie emocjonalnym, skutecznych i nieskutecznych sposobów reagowania na objawy depresji, deklaracji samobójczych, autoagresji oraz skutecznych sposobów pomocy i wsparcia dzieci i młodzieży. BEZPŁATNE KONSULTACJE ONLINE WE WSPÓŁPRACY ZE SPECJALISTAMI PLATFORMY ŻYCIE WARTE JEST ROZMOWY Specjalny dyżur telefoniczny w dniach r. (20 dyżurów w godzinach 16:00-20:00) dedykowany rodzicom, nauczycielom i specjalistom pracującym z dziećmi i nastolatkami borykającymi się z kryzysem emocjonalnym, depresją, myślami samobójczymi. Każdego dnia dyżur obsługiwany jest przez jedną ze specjalistek Polskiego Towarzystwa Suicydologicznego. ANTYDEPRESYJNY TELEFON „FORUM PRZECIW DEPRESJI” W ramach Ogólnopolskiego Dnia Walki z Depresją w dniach (w godzinach 17:00-19:00) prowadzony będzie Antydepresyjny Telefon Rozmowa ze specjalistą może pomóc choremu na depresję lub osobom, które podejrzewają depresję u kogoś bliskiego, w rozpoznaniu i nazwaniu problemu, a także szukaniu oparcia w najbliższym otoczeniu. Antydepresyjny Telefon Forum Przeciw Depresji nigdy nie zastąpi wizyty u specjalisty, ale umożliwia pierwszy, anonimowy i bezpłatny kontakt ze specjalistą. Mogą z niego skorzystać wszyscy, którzy szukają wsparcia. KAMPANIA FORUM PRZECIW DEPRESJI Forum Przeciw Depresji jest kampanią społeczno-edukacyjną, organizowana przy okazji Ogólnopolskiego Dnia Walki z Depresją, począwszy od 2007 r. Dotychczas działaniami edukacyjnymi kampania objęła ponad 15 500 osób, z bezpłatnych konsultacji skorzystało blisko 5000 osób, efekt dotarcia do społeczeństwa z informacjami dotyczącymi depresji jest jeszcze większy, kiedy weźmie się pod uwagę również setki artykułów i audycji na temat depresji w mediach. Przez cały rok działa strona internetowa oraz fanpage na Facebooku gdzie na bieżąco umieszczane są wszelkie informacje o Kampanii. KONTAKT DLA MEDIÓW: Sylwia Olczak, PRIMUM PR, @ tel. 608 072 086 [1] (dostęp r.) [2] Źródło: Raport serwisu „Życie warte jest rozmowy”, (dostęp r.)
Piszę na tym forum, bo już sama nie wiem co o tym wszystkim myśleć... Forum to odwiedza wiele osób z depresją, więc może ktoś mi podpowie czy moja mama rzeczywiście ma depresję...? Moja mama od jakichś 3 lat zmaga się z ciągle nawracającą depresją (tak ją diagnozują psychiatrzy). Zaczęło się od tego, że 4 lata temu zmarła moja babcia (czyli mama mamy) i moja mama została w domu sama jak palec. Moja siostra wyjechała już wiele lat temu do innego miasta na studia i tam się osiedliła na stałe, a niedługo potem wyjechałam również ja i także założyłam rodzinę z dala od rodzinnego miasta. Tak więc moja mama zmaga się po pierwsze z samotnością (jest wdową a wszyscy jeszcze żyjący członkowie rodziny mieszkają w różnych, odległych miastach), a po drugie z bezczynnością (mama kilka lat temu przeszła na emeryturę). Ponieważ odkąd pamiętam raczej nigdy nie otaczała się ona wianuszkiem znajomych, więc teraz na starość nie ma z kim prowadzić bujnego życia towarzyskiego. Owszem, ma kilka fajnych koleżanek (poznanych głównie w szpitalu psychiatrycznym), ale z tego co słyszę, to rzadko się z nimi spotyka. Mniej więcej już od 3 lat ciągle powtarza się ten sam schemat: 1) Dzwonię do mamy i pytam co u niej słychać . Ona odpowiada "źle się czuję" i mówi, że nie ma siły żeby sobie ugotować oraz np. się umyć. Mówi: "boję się, że sobie nie poradzę", "mam samobójcze myśli". 2) Mama w końcu trafia do szpitala psychosomatycznego lub psychiatrycznego (to zależy gdzie są aktualnie wolne miejsca) 3) Przez pierwszy tydzień - miesiąc pobytu w szpitalu mama powtarza, że jej źle w tym szpitalu (niedobre jedzenie, dokuczliwi pacjenci itd.) 4) Mama się klimatyzuje w szpitalu - ma dobry nastrój, cieszy się, że poznała nowe koleżanki, realizuje się - gra na instrumentach, maluje, śpiewa, prowadzi w szpitalu bujne życie towarzyskie 5) Po dwóch miesiącach pobytu psychiatra chce wypisać ją ze szpitala, a mama nalega żeby jeszcze chociaż z tydzień w nim pobyć i wcale nie chce jeszcze wracać do domu 6) Mama wraca do domu, spotyka się ze znajomymi, teoretycznie ma dobry nastrój... (wiem to, bo regularnie co tydzień do niej dzwonię) 7) Po upływie dwóch miesięcy, czterech miesięcy czy pół roku słyszę w słuchawce telefonu: "źle się czuję, boję się, że sobie nie poradzę..." i znów powtarza się cały opisany tu schemat począwszy od punktu nr 1. Już nawet nie pamiętam ile razy mama była w tych szpitalach (zawsze spędzając tam po 2 miesiące)..., ale to już było jakieś 5 razy. Ostatnio wyszła zadowolona ze szpitala dwa miesiące temu, a dziś mówi mi przez telefon: "źle się czuję.... (podpunkt 1)" i znów mówi, że będzie musiała iść do szpitala... Dzwoniłam z opisem całej tej historii na infolinię dla rodzin osób z depresją i ta pani powiedziała, że ona raczej widzi u mojej mamy zaburzenia osobowości. Powiedziałam jej, że czuję się przez mamę szantażowana, bo ona ciągle twierdzi, że na pewno poprawi się jej nastrój jak zamieszka ze mną... i z moim mężem. Nie wyobrażam sobie tego, żeby moja mama (z którą nigdy nie miałam bliskich/ciepłych relacji) nagle zamieszkała ze mną w moim małym, ciasnym mieszkaniu. Ja nie potrafię dłużej niż max 3 dni znieść nerwowo jej obecności jak nas czasem odwiedza (ciągle zamęcza nas gadaniem , bo musi nadrobić to, że nie ma z kim na codzień rozmawiać ). Gdybym miała z nią zamieszkać, to maksymalnie po tygodniu to mnie odwieźliby do szpitala psychiatrycznego! Mama o swoim pomyśle na szczęśliwe życie mówiła także psychiatrze (byłam z nią na tej rozmowie). Otóż jej marzeniem jest to, żeby zamieszkać z którąś ze swoich córek, albo jeden miesiąc mieszkać u jednej, a kolejny miesiąc u drugiej i tak przez kolejne lata. Psychiatra powiedział jej, że nie jest to dobry pomysł i że powinna chodzić na zajęcia dziennego ośrodka psychiatrycznego (czyli codziennie uczęszczać na zajęcia, gdzie może rozmawiać z ludźmi, grać, śpiewać, malować, w tym ma zapewniony obiad i zapełnienie czasu od godz do Mama chodziła... przez 2 tygodnie...., a później zaczęła narzekać na zdrowie, że jej nogi puchną od tego siedzenia przy stole na zajęciach itd. Znów więc była bezczynnie zamknięta w swoich 4 ścianach. Znów poruszyła "pomysł" zamieszkania ze mną, a jak znów jej powiedziałam, że to zły pomysł, to zaczęła mi opowiadać, że czuje się niepotrzebna i ma różne pomysły na to w jaki sposób się zabić. Odbieram to wszystko jako szantaż emocjonalny - "jak mnie nie przygarniesz, to ja się zabiję!". Czy ludzie z depresją rzeczywiście chcą tak manipulować otoczeniem? Mama będąc w szpitalu mówi: "połknęłam w domu 30 tabletek nasennych ziołowych, bo chciałam się zabić". Czy "prawdziwy samobójca" w chwili popełniania samobójstwa dokładnie odlicza ile połknął tabletek? I czy zabija się tabletkami akurat tylko ziołowymi, mając w szufladzie także do dyspozycji inne, groźniejsze dla zdrowia i życia? Czy opowiada o tym demonstracyjnie rodzinie jak się próbował nimi otruć? Ja nie jestem w stanie zamienić się dla niej w 24 godzinną opiekunkę i niańkę, która z nią zamieszka i kosztem swojego życia i zdrowia będzie jej codziennie usługiwać, prać, gotować, zapewniać rozrywkę. Załatwiłam mamie opiekunkę, która robi jej zakupy, sprząta, przynosi obiady, pogada przy kawie ... a mama mi mówi dziś do słuchawki: "ja potrzebuję Kogoś, kto mi pomoże, bo nie mogę sobie sama ugotować". Czy ten KTOŚ to mam być JA?! Więc jej powtarzam po raz setny: "Mamo, masz przecież opiekunkę!!!" Ja rozumiem, że moja mama czuje się samotna, ale dlaczego chce być "szczęśliwa" moim (emocjonalnym) kosztem? Powiedzcie mi - co ja mam robić??????????? Edytowane 20 Wrzesień 2013 przez Gość
moje dziecko ma depresję forum